wtorek, 29 września 2015

Nowy członek rodziny - kot

Hej Wam. W sobotę Nasza rodzina powiększyła się - kupiliśmy kota. Forrest jest przedstawicielem rasy Neva Masquerade.


Zanim w ogóle zaczęliśmy myśleć o przedstawicielu tej rasy, przemaglowałam internet. Zależało mi na łagodnym kocie, który zaakceptuje dziecko, będzie przyjacielski i towarzyski.
Gdy już zdecydowaliśmy, że będzie to Neva Masquerade zaczęliśmy zastawiać się czy powinniśmy brać na siebie ten obowiązek właśnie teraz. Było kilka spraw, które stawiały obecność kota pod znakiem zapytania, w tym :
1. Co będzie z kotem jeśli gdzieś wyjedziemy?
2. Balkon - zasiatkować, nie wypuszczać kota, a może wychodzić razem z nim?
3. 20 lat z kotem- czy jesteśmy w ogóle na to gotowi???
Po jakimś czasie wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, znaleźliśmy odpowiedzi na wszystkie pytania, więc zaczęłam konkretne przygotowania.
Najpierw hodowla- kot musiał pochodzić z legalnej, zarejestrowanej hodowli, co dawało Nam gwarancję, że kot jest przede wszystkim zdrowy i jego rodzicami są rasowe, rodowodowe koty.
Umówiliśmy się na spotkanie, aby móc poznać potencjalnego Naszego kota. Radość Ignasia była nieoceniona! Jego łzy szczęścia podczas zabawy z maluchami były decydujące w sprawie zakupu :) I tak oto Nasz dom powiększył się o domowego pupila. Oczywiście nie od razu go wzięliśmy. Vartanu (takie rodowodowe imię nosił nasz kocurek) musiał skończyć co najmniej 12 tygodni. Zresztą wyposażyć musieliśmy się w transporter, kuwetę, drapak i inne akcesoria.
Gdy już wszystko było przygotowane pojechaliśmy po odbiór kocurka.
Forrest (tak nazwaliśmy kotka) z początku był przestraszony, tęsknił za rodzeństwem, rodzicami. Miauczał cały czas, nie mógł znaleźć sobie miejsca.
Dziś jest u Nas trzecią dobę i jest o niebo lepiej. Ignaś lubi się z nim bawić, podawać zabawki, rzucać piłeczki. Ma przy tym niezły ubaw. Czasami zdarzy mu się niechcący uderzyć Forresta, ale tego można było się spodziewać. Forrest jest tolerancyjny, nie jest agresywny i znosi wszystkie takie wybryki swojego starszego brata :)
Uczymy się żyć na co dzień z kotem, karmić go i pieścić. Musimy się dobrze poznać, poznać swoje potrzeby, tak, aby móc już bez problemu ze sobą mieszkać :)
Czy WY macie zwierzęta w domu? Kiedy się zdecydowaliście na zwierzaki? Jak reagują Wasze dzieci?
Ja wierzę w to, że przy zwierzaku dzieci lepiej się wychowują, uczą się cierpliwości, tolerancji i dzielenia się :)
A tak przy okazji. Moje szycie kocyków rozrasta się. Teraz szyję nie tylko dla dzieci. Jak widać na zdjęciach moimi klientami stały się także zwierzaki! Uwielbiają kocyki i pieluszki/przytulanki!!! Polecam :)